Oswietlenie

Spedzilem dwa lata mojego zycia pracujac nad tym filmem.

Chce zeby on byl no wiesz, w kinie blisko ciebie. Coz, przeciez jest. Graja go zaraz przy Tak, ale musisz przebyc cala ta droge do centrum pierdolonego Michigan, zeby tak sie dostac. Na jeden seans. Wszystko czego potrzebujesz to jeden z tych gosci z niewazne, prawda, z Disney, zeby tam byli jutro. Zobacza to, spodoba im sie i boom! Kolejna rzecza o jakiej sie dowiesz, to ze rezyserujesz Uwolnic Orke IV. Hej. Hej. Hej! Hej! Koles, daj spokoj. Umieram z glodu. Tak.

Ktora godzina? Za pietnascie. Chcesz piwo? Czy nie miales przypadkiem probowac sie pozbierac? Poczekam z tym az wroce. To jest, to jest niezle. Ok, Vince! Tutaj. To jest to, o czym ona mowi. Tutaj. John jesli chcialbym pobyc z moja mama Dobrze powiedziane. A poza tym, to czego Leah nie wie nie skrzywdzi jej.

Co tam trzymasz w tej torbie, Vince? Piwo. Ile? Duzo. Jezu, stary. Nie wiem dlaczego powiedzialem, ze masz sklonnosci do agresji.

Dlaczego? Cieple piwo, bokserzy, Motor Palace. Komu potrzebna jest Betty Ford? Nie wszyscy mozemy byc w hotelu Radisson, prawda? Stary, chcialbys tam ze mna zostac? Nie. Myslalem, ze bedziesz z Leah, dlatego nie proponowalem ci tego wczesniej. To nie problem. To nie problem. Dali mi dwuosobowy. 11 pietro, z widokiem na park. Mimo to, bedziesz pewnie chcial sie z kims przespac. To prawda. To twoj wielki weekend, stary. Laski zleca sie do ciebie. O, masz racje. Nie. Tu mi bedzie dobrze. Spoko. Powinienem cie przycisnac? Troche bardziej. Kutas! Palant. Skurwiel! Dupek! Doceniam to, ze przejechales taki szmat drogi, stary. Powaznie. Razem przeszlismy dluga droge. Odkad? Nie wiem. Od szkoly sredniej. Myslisz? Niektorzy z nas. Koles, wciskam ci kit. Nie, ale masz racje. Nie, stary. Nie mam! Spojrzmy prawdzie w oczy, masz racje. Mam racje tylko w tym, ze mysle ze stac cie na cos wiecej. Dlaczego? Bo wierze w ciebie. Gdybym nie wierzyl, nie bylibysmy nadal przyjaciolmi. I prawdopodobnie nie moglbym ci tego powiedziec. Dlaczego? Bo to brzmi calkiem pretensjonalnie. Masz racje. Ale sek w tym, ze tak mysle. Nie, sluchaj. Przepraszam, ale to przez ta cala sytuacje z Leah. Jesli tak ma byc zawsze, wtedy powinienes na to popatrzec jak na mozliwosc zmiany. Zmiany czego? Nie wiem. Znajdz sobie nowa prace Lubie moja prace. Co robisz? Jestem ochotniczym strazakiem. A, racja. A jak zarabiasz pieniadze? Odpusc sobie, John. Mowie tylko Co? To jest troche niedojrzale. Coz, sam sprobuj. Nie w tym rzecz. Poza tym wiekszosc moich klientow jest zazwyczaj po 50ce. Ok? Wiec, jesli to nie jest dojrzale, to ciekawy jestem jakie to jest. Ok. Prywatna dostawa narkotykow do bylych hipisow nie czyni czlowieka dojrzalym, Vince. To nie rozni sie niczym od stania na rogu i sprzedawania malolatom. Dlaczego mnie pouczasz? Hej, nikogo nie pouczam. Pouczasz. Po prostu zwracam ci uwage na pewne rzeczy. Na przyklad? Na przyklad, tak, mysle ze stac cie na wiecej.

Wiecej niz co? Wiecej niz wiecej niz olewanie swojego zycia. Vince, jestes bystry, tak? Wiec dlaczego nadal handlujesz narkotykami? Bo jestem bystry. W porzadku? Gdybym byl glupi to by mnie zapali. Poza tym, jestem strazakiem. Sprzedajesz dragi szefowi strazakow. On mnie potrzebuje. Nie w tym rzecz. Dlaczego to co ty robisz jest lepsze? Dlaczego to co robie jest lepsze? Tak. Dlaczego to co ty robisz jest lepsze? Ok. To co probuje robic jest lepsze bo to jest proba dowiedzenia sie co jest grane. Chcialbym wreszcie stac sie wystarczajaco dobry w tym, az do momentu gdy bede mogl wziac udzial Dobra, pierdol sie. Powaznie, gdy bede mogl wziac udzial w obszerniejszej debacie na temat dlaczego ten kraj jest taki popierdolony. Jak na przyklad, dlaczego tak jest, ze 50paroletni szef strazakow czuje potrzebe nacpania sie kazdej nocy? Racja? Co jest takiego w zyciu w Ameryce co wzbudza w nim ta potrzebe? Lubi to? swietnie, ale jest w tym cos nie w porzadku, ze ktos z takim typem odpowiedzialnosci, jest ciagle na haju.

Mowie powaznie. Moze jest w tym cos wartego poznania, Jego remiza ma najlepsze notowania w miescie. Jesli moj dom by sie palil, Nie chcialbym, zeby jego nacpana dupa byla w poblizu. Sluchaj stary, jestes taki zadufany w sobie. Jesli facet ma dobre notowania, to dlatego ze ma szczescie. O to chodzi. Kto tak mowi? To oczywiste, stary.

Kanaly Irc

Wlasnie uslyszalem, co sie stalo. Polaczcie mnie ze szpitalem, w ktorym lezy Bogomil. Oczywiscie.

Dziekuje. Kto mowi? Jan.

Wlasnie sie dowiedzialem. Tak mi przykro. Co sie stalo? Przeszedl operacje, Axel. Nic mu nie bedzie To znaczy mam taka nadzieje. Dam ci Billyego. Ten gosc go przyszpilil. Wrobil go. Z zimna krwia. Kto? Bandyta od alfabetu. Kto prowadzi dochodzenie? Ty? Tu chodzi o polityke, Axel. Nie sadze, aby przydzielili te sprawe mnie i Taggartowi. Zaczekaj chwile.

Hej, Ace! Juz ide! Zaopiekuj sie Jan. Przepraszam za spoznienie, ale wpadlem na pewna laske. To ty jestes tym gosciem od ciezarowki z fajkami! Powiedzial glinom, ze jest z Buffalo. Zdejmij okulary.

Tak myslalem, ze to ty. Zlapali mnie i stracilem caly wklad! Co sie z toba dzieje? Wiesz, ze jestem biznesmenem. Spozniasz sie pol godziny i przyprowadzasz ze soba gline! Jakiego gline? To zaden glina. To Dirty Harry we wlasnej osobie. Po cos go tu przyprowadzil? Ja mam byc glina? To moj siostrzeniec. Ten gosc przynosi mi pecha! Powiem ci, co to pech. Moj znajomy lezy w wieziennym szpitalu. To pieprzony klaun. Sprawdzam, czy nie masz podsluchu. Jesli to nie glina, niech pozwoli sie obszukac.

Skoncz z tym.

Czemu nie pozwoli sie obszukac? Cicho. Mam 2000 czystych kart American Express. Przy sobie. Ubijamy interes? Z toba tak, ale nie w obecnosci tego kolesia, bo to glina.

Czuje swinke. Bylem muzulmaninem. Znam zapach wieprzowiny. Tak, swinka! Nie zawieram przy nim zadnych transakcji. Pieprz sie.

Allach jest wielki. Nazywasz mnie glina? Jeff. Gdzies ty byl? Todd cie szuka. Mam nadzieje, ze go przyskrzyniles. Moge na ciebie liczyc, ufac ci? Tak. Pracujemy nad ta sprawa razem? Nikomu nic nie powiesz? Za kogo ty mnie masz? Posluchaj. Moment. Daje ci na kilka dni ferrari.

Twoje ferrari? Wyjezdzam na kilka dni z miasta Musisz jezdzic moim ferrari. Gdzie? Po miescie. Ale musisz byc mna. Jak mam to zrobic? Schyl glowe. W ten sposob. Nikt nie moze wiedziec, ze to ty. Nie woz zadnych znajomych. Zwrocisz na siebie uwage. Wez ze soba Marcy! Mialem sie z nia spotkac Co? Chciala pojezdzic wozem. Lubi ten samochod? Uwielbia go. Woz wozem Marcy, schylony. I nikomu o tym nie mow. Wybiora mnie za to glina miesiaca. Wygramy na tym obaj. Moge ci zaufac? Jestes moim przyjacielem? Rozumiesz to? Nie. To dobrze. Inspektorze T., co slychac? Gdzies ty, kurwa, byl, Foley? I co to ma byc, do cholery? Podanie o fundusze. Na co ci tysiac dolarow? Na fundusz reprezentacyjny Fundusz powiadasz? Zobaczmy 2000 na garnitur, 200 na krawat. Zgloszenie zapotrzebowania na ferrari. Mam juz dosc tych podan. Kiedy zobacze nakaz aresztowania? Ma pan prawo sie denerwowac. Ale jestem juz blisko. Jestem tak blisko, ze dostaje szalu. Czuje to. To wisi w powietrzu.

Czuje pan to? Ja to czuje. Czuje tylko naciagacza.

Topie forse w worku bez dna. Zobaczymy w koncu jakichs zloczyncow? Myslalem, ze jesli mam problem Nie mysl! Fiut mnie od tego swedzi. Kosztujesz ten wydzial fortune.

Nadstawiam za ciebie karku. Podpisuje wszystkie te kwitki.